Przejdź do głównej zawartości

O mnie i o tym blogu

Ten blog jest łatwiejszą w czytaniu wersją mojego bloga Nie od razu naukę zbudowano, który istnieje od 2012 roku. Tematyka obejmuje głównie nauki ścisłe, ale zahacza także o filozofię i biologię. Tutaj będę unikał wzorów, takie mam postanowienie.

Jestem z wykształcenia fizykiem, lecz od kilkudziesięciu lat zajmuję się historią nauki. Napisałem trochę książek poświęconych wybitnym uczonym od Keplera i Galileusza, przez Newtona i Darwina aż po Einsteina. Przez wiele lat współpracowałem z PIW-em, zanim seria Biografie Sławnych Ludzi zaczęła wypuszczać tytuły w rodzaju: Mobutu, Michael Collins, czy Dracula. 

Pracowałem ponad czterdzieści lat jako wykładowca na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie zdążyłem prowadzić niemal wszelkie możliwe zajęcia dla studentów fizyki, a także trochę dla studentów informatyki, chemii i przez wiele lat dla studentów filozofii (co bardzo dobrze wspominam). Ponieważ uczelnia stoi profesorami, a jedzie adiunktami (i wykładowcami), więc w 2020 roku z ulgą przeszedłem na emeryturę. 

Popularne posty z tego bloga

Hans Christian Oersted (Ørsted) - Odkrycie elektromagnetyzmu (1820)

Wielkie odkrycia zazwyczaj są zaskakujące, choć niekoniecznie całkiem niespodziewane. Jeszcze w XVIII wieku uporządkowano, jak się wydawało, zjawiska elektryczne, tzn. elektrostatyczne, oraz magnetyczne. Były to dwie różne siły, do obu stosować się miało prawo Coulomba: siła oddziaływania między ładunkami (biegunami magnetycznymi) jest odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między nimi. Ładunki (bieguny) jednoimienne się odpychają, różnoimienne - przyciągają. Magnetyzm różni się od elektryczności m.in. tym, że bieguny magnetyczne występują zawsze w różnoimiennych parach. Matematycznie prawo Coulomba przypominało Newtonowskie prawo powszechnego ciążenia, co sprawiało, że fizykom mogło się wydawać, iż coś głębokiego zrozumieli. W istocie prawo Coulomba dla biegunów magnetycznych jest tylko grubym przybliżeniem, ponieważ nie ma w przyrodzie niczego takiego jak punktowe bieguny magnetyczne (w odróżnieniu od punktowych ładunków, które naprawdę istnieją, np. elektron czy kwarki)....

Grigorij Perelman, matematyk ze świata równoległego

  Perelman stał się sławny, gdy udowodnił hipotezę Poincarégo, rozstrzygając w ten sposób jeden z najtrudniejszych problemów matematyki. Wprawił następnie w zdumienie media całego świata, nie tylko odmawiając medalu Fieldsa, matematycznego Nobla, ale także nie przyjmując wartej milion dolarów Nagrody Milenijnej za hipotezę Poincarégo. W świecie skoncentrowanym na pogoni za pieniędzmi, gdzie zawsze znajdą się ludzie gotowi zrobić dosłownie wszystko za znacznie mniejsze pieniądze, taki gest wydaje się kompletnie niezrozumiały, podważa sens istnienia tych wszystkich spoconych mężczyzn i kobiet rozmyślających nocami, jak by tu zarobić pierwszy milion. Tym bardziej, że nie chodzi o jakiegoś zamożnego profesora, który prowadzi życie spokojne i wolne od codziennych trosk, lecz o outsidera, żyjącego w petersburskim blokowisku, który sam zrezygnował z wszelkich kontaktów ze światem naukowym, dokonał rzec można intelektualnego samobójstwa, rezygnując ze wszystkich dobrodziejstw ziemskie...

Oczy szeroko zamknięte: Charles Darwin i jego uczeni koledzy

 Czemu akurat Charles Darwin odkrył teorię ewolucji? Właściwie różne teorie ewolucji pojawiały się już wcześniej. Darwin zaproponował tylko kolejną, lepszą naukowo i opartą na większej liczbie faktów. Ważną rolę odegrało jego przekonanie, że człowiek nie jest oddzielony od zwierząt nieprzekraczalną barierą. Jak się wydaje, brało się to u niego częściowo z nieprzyswojenia nauk religijnych, a częściowo z intuicji i bezpośredniego obcowania ze zwierzętami: był człowiekiem wsi, paniczem, który namiętnie polował przez cały sezon łowiecki. Z czasem zresztą zabijanie zwierząt przychodziło mu coraz trudniej, coraz bardziej dostrzegał w nich naszych krewnych, nawet jeśli bardzo dalekich. Poglądy takie obce były wszystkim niemal gorliwym chrześcijanom, a tacy stanowili większość uczonych brytyjskich. „Wymarli teologowie ścielą się u kolebki każdej z nauk, jak zduszone węże u kolebki Herkulesa. (…) Kościół to Burbonowie świata myśli. Niczego się nie uczy i niczego nie potrafi zapomnieć, i cho...